piątek, 10 lutego 2012

...

Ludzie, to istoty które mają tendencje do komplikowania sobie życia…
Widzę dookoła siebie jak powoli kroczą ulicami takie zagubione dusze…
Rozmyślają, pogrążone w świecie własnej iluzji…
Marzą…
Próbują zrozumieć gesty innych, często znajdują rzeczy, których tam nie ma.
Jakby z założenia wychodzą, że człowiek jest skomplikowany, że jeśli mówi „tak” lub „nie”, to jest w tym ukryte coś jeszcze. Coś, co należy zrozumieć, znaleźć, stworzyć od nowa…
To jak zrywanie tapety ze ścian pokoju, w którym mieszkało setki osób przed Tobą i każda miała inny gust…
I tak zrywamy warstwa po warstwie, doszukujemy się czystej ściany, sensu słów…
A co jeśli robimy, to na marne, jeśli ta ściana naprawdę posiadała tylko jedną warstwę?
A my po prostu nie potrafimy zrozumieć, że czasami nie ma podtekstów, głębszych słów zawartych w jednym…
Czasami coś jest bardzo proste, a my po prostu sami sobie to utrudniamy…
Bo nie potrafimy tego zaakceptować, zrozumieć?
Bo tak przyzwyczailiśmy się do „rozmyślania”?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz